Szukanie czegokolwiek w Dark Webie to koszmar. Tradycyjne „wyszukiwarki" darknetu to tak naprawdę statyczne katalogi linków - wpisujesz frazę, dostajesz listę stron, z których połowa nie działa, a druga połowa nie ma nic wspólnego z tym, czego szukasz. Żadnego rankingu, żadnej filtracji, żadnej analizy kontekstu. Profesjonalni analitycy zagrożeń potrafią spędzić 6-8 godzin na ręcznym przeszukiwaniu darknetu, walcząc z zerwanymi połączeniami, martwymi linkami i fałszywymi stronami. Szacuje się, że nawet 90% treści w Dark Webie to honeypoty organów ścigania lub zwykłe oszustwa. A co, gdyby sztuczna inteligencja mogła to zrobić za Ciebie? Przefiltrować setki wyników, ocenić ich trafność, a na końcu dostarczyć czytelny raport z tego, co znalazła?